Kiedy udostępniłam na instagramie post na temat Chufas, dostałam od Was sporo zapytań dotyczących wyleczonych problemach skórnych. Dlatego postanowiłam kuć żelazo póki gorące i odpowiedzieć od razu, żeby temat nie uleciał w eter. Zapewne niewiele z Was pamięta dlaczego w ogóle postanowiłam nie jeść mięsa…Głównym powodem bynajmniej nie była ani „moda” na wegetarianizm (jestem pescetarianką), ani przekonania dotyczące hodowli i uboju zwierząt (wychowałam się na wsi na gospodarstwie rolnym). Powodem odstawienia mięsa był stan mojego zdrowia – bolące kolana i stan mojej skóry, który był delikatnie mówiąc zły. Przez prawie pół roku byłam na diecie wysokobiałkowej, a co za tym idzie, codziennie zjadałam mięso z kury. Po pewnym czasie zauważyłam, że skóra na całym ciele jest szorstka i bardzo przesuszona, a moje plecy, ramiona i dekolt zaczęły obsypywać koszmarne wypryski 😱Wyglądało to naprawdę źle. Do tego doszły codzienne bóle głowy, wzdęty brzuch, bezsenność, wypadające włosy i ciągle rosnąca waga…KOSZMAR!
Zrobiłam więc badania krwi. Okazało się, że mam anemię spowodowaną zaburzeniami wchłaniania składników odżywczych z jedzenia. Zbadałam też tarczycę – te wyniki wyszły super. Wiedziałam, że problem musi tkwić w odżywianiu, bo przecież jesteś tym co jesz, tak? Miałam to szczęście, że trafiłam od razu. Do odstrzału był nabiał, jajka lub mięso. Nie jem mięsa już prawie rok. Dlaczego? Bo jest nafaszerowane hormonami, sterydami, antybiotykami i kortyzolem – a my to potem zjadamy… Schudłam 7 kilo, śpię jak zabita, bóle głowy (a co to?) ustąpiły, kolana trzeszczą, ale nie bolą. A stan skóry poprawił się nie do opisania!

Proces gojenia się skóry trwał nadal, i uwierzcie mi, próbowałam wielu kosmetyków, ale dopiero te od xufas.com zaleczyły moje plecy i ramiona na błysk. Nigdy nie miałam tak gładkiej, nawilżonej i odżywionej skóry. Problemy zniknęły 😍 Te kosmetyki są w 100% naturalne. Nafaszerowane odżywczymi kwasami tłuszczowymi i witaminami. Przepięknie pachną i odżywiają skórę na bardzo długo.
UWAGA! Nikt mi za tego posta nie płaci. Dostajecie moją szczerą opinię!
Bardzo polecam masło, scrub i serum od xufas.com jeśli i Wy macie problemy ze swoją skórą.

4 komentarzy do “Na ratunek! Chufalove vs. problemy skórne

  1. Oo chętnie sprobuje! Ja uzywam produktów Forever, szczerze polecam, duzooo aloesu, ALE- trądzik dalej jest. Odżywianie do odstrzału, wiadomo. Może tego mi potrzeba i może w tym moim aloeświecie chufas doleczy wypryski? Dzięki dzięki 💚💚💚

  2. Wszystkie objawy które opisałaś są mi znane aż za dobrze! Idę zbadać tarczyce, w planach mam również wybrać się do dietetyka a nóż co to jem (uzależnienie od chipsów :/) ma wpływ na to co się ze mną stało w ciągu ostatnich dwóch lat. Brakuje mi jeszcze tylko kogoś kto przewartosciuje mój sposób patrzenia na jedzie. Póki co to mi się jeszcze nie udało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *