Tagliatelle…klasyka. Makarony, makarony, bo uwielbiam i mogłabym jeść na śniadanie, obiad, kolację. Na słodko, pikantnie, zapiekane, saute, na zimno i na gorąco…Tym razem w niezwykłym jak dla mnie towarzystwie, bo z bobem! W moim rodzinnym domu nie jadało się bobu. Poznałam to warzywo dopiero w domu mojego męża, ale prawdę mówiąc nie przemówiło do mnie wówczas. Jakieś dwa lata temu podjęłam się zrobienia kopytek z bobu z przepisu Kwestiasmaku.com, ale będę z Wami szczera- szału nie było. Dwa dni temu ni z gruszki, ni z pietruszki sąsiad mnie bobem obdarował…A ja tak nie lubię marnować jedzenia, że nawet z najgorszych „psiar” szarlotkę upiekę- tak nie lubię wyrzucać jedzenia. Poprosiłam więc na instagramie o podsunięcie pomysłu na tenże bób i połączyłam kilka pomysłów w jeden- ewkowy. I wiecie co? Cieszę się bardzo, że sąsiad obdarował mnie tym bobem, bo wyszło mi danie…rewelacyjne! Makaron tagliatelle z sosem z bobu, czosnku, suszonych pomidorów, ricotty i orzechów pinii. Z nutą cytryny i czarnego pieprzu.
Oj…Bobie…Zagościsz u mnie na stałe!

TAGLIATELLE Z BOBEM I PINIAMI
składniki na 1 porcję
👉3 gniazdka tagliatele
👉garść ugotowanego bobu
👉2 ząbki czosnku
👉łyżka masła klarowanego
👉łyżka oliwy z oliwek
👉2 suszone pomidory z oleju
👉kopiasta łyżka ricotty
👉sól i pieprz
👉Otarta skórka z 1 cytryny
👉łyżeczka prażonych pinii Targroch
👉 bazylia

Makaron ugotuj al dente- zachowaj kilka łyżek wody z gotowanego makaronu. Na patelni rozpuść masło i dodaj przeciśnięty czosnek. Zmniejsz ogień i pilnuj żeby czosnek się nie przypalił, bo będzie gorzki. Dodaj pokrojone w plasterki suszone pomidory i bób. dopraw pieprzem i solą i podsmażaj całość przez około dwie minuty. Odłóż kila ziaren bobu, a resztę rozgnieć na patelni widelcem, dodaj oliwę, skórkę z cytryny i ricottę. Następnie dodaj makaron wraz z odrobiną wody w której się gotował i wszystko podgrzej. Gdy zawartość patelni nabierze temperatury kilkoma sprawnymi ruchami ręki wymieszaj całość potrząsając patelnią. Przełóż na talerz i udekoruj pozostałym bobem, uprażonymi orzeszkami pinii, świeżą bazylią i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Pycha!

5 Komentarzy do “Tagliatelle z bobem i piniami

  1. To nie dziś ten makaron. Czy mam zetrzeć skórkę z 4 cytryn na 4 porcje bo boję się że będzie zbyt cytrynowy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *